To, co chcę dziś napisać, chodziło za mną od wielu dni i męczyło tak, że mógłbym opisać to na kilka różnych sposób, z których każdy wydaje mi się niedoskonały.
Jakiś czas temu zrezygnowałem z członkowstwa w organizacji studenckiej, której nawet zdarzyło mi się przewodniczyć. Zrobiłem to, gdyż dwa kierunki studiów, które staram się ze sobą godzić, zabierają mi zbyt wiele czasu, bym mógł oprócz tego poświęcić się jeszcze pracy za darmo, która wiąże się raczej z dwoma rzeczami: garbem i pretensjami od ludzi, którzy oczekują od ciebie jeszcze więcej, nie dając w zamian nic. Nie ma nic wspólnego z przyjemnością, rozwojem czy zainteresowaniami. Zostawiłem tę robotę ludziom, którzy realizują się w przeglądaniu setek papierków, bieganiu od jednego biurka do drugiego i uśmiechaniu się do ludzi dymających nas bez lubrykatów.
Stąd, moje dwa wnioski i skojarzone z nimi luźne przemyślenia.
Wniosek pierwszy: Nigdy, ale to absolutnie nigdy nie rób czegoś, co nie sprawia ci przyjemności, jeżeli nie przynosi to zysków. Nie będziesz tego robił dobrze, będziesz się zmuszał, udawał, że cokolwiek ci to daje, że robisz to z wielką przyjemnością. Tak, jak ja nie byłem najlepszy w tworzeniu artykułów i paragrafów1 , chociaż nawet przez pewien czas się starałem. Nie odnajduję się w roli urzędnika, którego zadaniem jest takie skomplikowanie struktury, by nikt prócz mnie nie potrafił się w tym odnaleźć2 . Od tego czasu staram się robić tylko to, co przynosi mi profity lub też po prostu sprawia mi przyjemność. Na nic innego nie mam czasu, siły, ale przede wszystkim chęci. I efekty widać – jeżeli zajmuję się czymś co lubię, nawet jeżeli to trudne, to na koniec zamiast sakramentalnego No i na cholerę mi to było mogę powiedzieć: Strasznie się napociłem, ale było warto.
Wniosek drugi: Jestem pełen podziwu dla ludzi, którzy robią coś za darmo. Dla wszelkiej maści aktywistów społecznych, wolontariuszy i innych superbohaterów, którzy jednak nie potrzebują oklasków po to, by robić to co robią. Ja przy czymś takim wytrzymałem półtorej roku. Każdemu, kto chce i potrafi robić to całe życie serdecznie dziękuję i chciałbym przybić wysokie pięć za wytrwałość, cierpliwość i doskonałość, której na pewno mi brak.